Obserwatorzy

niedziela, 25 sierpnia 2013

Pakujemy się ... czyli szczegółowa lista na ok 7 dni w Góry :)

Witajcie, nasze przygotowania do wyjazdu w góry uważam oficjalnie za rozpoczęte, wyjeżdżamy za tydzień, dokładnie 31 sierpnia i jedziemy na ok 6-7 dni. Nocujemy w "schronisku" bo jedziemy całą grupą ok 9 osób. Więc musimy zabrać też śpiwory i trochę więcej rzeczy niż gdybyśmy jechali do hotelu.

Od razu uprzedzam, że ja jestem z tych co pakują dużo "na wszelki w. " ( często więc wiele rzeczy zabieram "nie potrzebnie" ) ale wychodzę z założenia, że : "Przezorny – zawsze ubezpieczony " 

Ja piszę liste bardzo szczegółowo, oczywiście nie każdy musi się z nią zgadzać, ja pakuje to co uważam za słuszne  i potrzebne :) no i oczywiście to dość "damska" lista pakowania, męska będzie trochę bardziej okrojona z pewnością ;)


latarka
scyzoryk
naczynia(kubek termiczny, sztućce)

chusteczki ( suche i mokre)

apteczka: bandaż elastyczny ( przydatny przy wszelkich zwichnięciach itd.), plastry, krem od ugryzień owadów, wapno, tab. przeciwbólowe, spray przeciw komarom i kleszczom, coś od przeziębienia(w razie gdyby coś nas "rozebrało"), krople do nosa, woda utleniona, krem przeciwbólowy ( ja zabieram ze względu na częsty ból stawu skokowego- ale przydaje się też przy różnych urazach o które dużo chodząc nie ciężko) 

kosmetyki: szczoteczka do zębów, pasta, szczotka/grzebień, gumki do włosów, pilniczek, demakijaż, żel pod prysznic, szampon, odżywka, tusz, korektor, zmywacz do paznokci, golarki jednorazowe/ depilator, pęseta, spinki, antyperspirant, perfum, błyszczyk, róż, podkład, krem nawilżający, lakier do paznokci, tonik, cążki do paznokci, płatki kosmetyczne, waciki do uszu, ( oczywiście im więcej próbek i mini kosmetyków zamiast pełnowartościowych dużych kosmetyków tym lepiej i mniej miejsca zajętego) 

suszarka (turystyczna, skladana)

ładowarki: netbook, telefon, aparat


zapas baterii 
netbook + internet
telefon
książka
mapy/wydruki
dokumenty
portfel ( najlepiej z dużą zawartością ;) )
ręcznik duży i mały
chustka/czapka na głowę
mp3
aparat(+osprzęt)
aparat podręczny/kamera
okulary słoneczne
agrafki, igła, nitka
śpiwór
mini poduszeczka

ubrania: 2x dresy, krótkie spodenki, pidżama, spodnie, 4x bluzka bokserka, 2x tunika, 2x bluzka na kr. rękaw, 1x bluzka na długi rękaw, bluza, sweter, kurtka, strój kąpielowy, sandały, japonki, buty trekingowe, adidasy, lx leginsy, skarpetki x8, bielizna x10, stanik sportowy, 

poza tym ponieważ jedziemy na plener malarski ja muszę zabrać jeszcze:

farby
podobrazia
pędzle
ołówki itd. 


Pakujemy się w plecak i walizki na kółkach ( każdy swoją) dodatkowo ja biorę małą poręczną torebkę "listonoszkę" 

My jedziemy w góry pierwszy raz, więc mogę się z niektórymi rzeczami mylić... 

Jak już pisałam polecam mini wersje kosmetyków, cenowo się nie opłaca, ale zajmują o wiele mniej miejsca, w rossmanie  można tez kupić buteleczki, przeźroczyste, moja ma 100ml. i wleje w nią szampon, bo szampon najmniej się opłacał finansowo, a do tego ja muszę mieć "swój" szampon, ze względu na skórę głowy.

Jak wrócę opiszę Wam jak kupić i jakie buty w góry, ja ponieważ jedziemy pierwszy raz, i nie wiem czy i kiedy znów pojedziemy, kupiłam buty za dość przystępną cenę i dość "zwykłe" a jakieś musiałam kupić bo moje fitnesowe nike z mega płaską i gładką powierzchnią nie nadają się na jakiekolwiek wyjście w teren. pokażę Wam na razie jakie buty kupiłam, a jak wrócimy zdam Wam relację jak się sprawdziły i czy warto kupić buty w takiej cenie na "jednorazowe" wyjazdy, czy lepiej zainwestować w lepsze, a może wcale nie warto inwestować ??... o tym już niebawem... 

a to moje buty trekingowe Quechua ( Macie coś z tej firmy ?? jak tak to czy jesteście zadowoleni??)


a Wy, co byście jeszcze zabrali ?? albo co z pewnością byście zostawili ??

8 komentarzy:

  1. Odchudziłabym Twoją kosmetyczkę - i to mocno! :-)

    Zamiast płynu do demakijażu i wacików - weź ściereczkę z mikrofibry (taką jak do kurzu, tylko nową ;-)). Zamiast żelu pod prysznic i szamponu - delikatny żel do mycia dla niemowląt, doskonale się sprawdza. Tusz do rzęs sobie odpuść - idź przed wyjazdem na hennę brwi i rzęs do kosmetyczki, nie będziesz musiała robić makijażu w schronisku, odpadnie Ci też pęseta :-) Zamiast podkładu i kremu do twarzy - krem BB, koniecznie z filtrem (w górach bez tego ani rusz). Zamiast błyszczyka - balsam odżywczy, będziesz cały dzień na powietrzu, to nie czerwony dywan, żeby lśnić wargami ;-)

    No i paznokcie... Jeśli koniecznie musisz mieć pomalowane podczas turystycznych wojaży, to polecam manicure hybrydowy. Nie wyobrażam sobie, że po całym dniu biegania po szlakach siadasz z pilniczkiem w schronisku i zaczynasz odświeżać kolor na pazurkach, smrodząc dookoła lakierem i zmywaczem :-D

    Miłego pobytu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za Twoje zdanie, co do demakijażu to u mnie nie ma takiej opcji, tusze które używam schodzą tylko z płynem micelarnym, do tego używam płynu oczyszczającego więc jak jestem gdzieś na wyjeździe, staram się nie myć tamtejszą wodą skóry twarzy bo potem mam z nią straszne problemy i myję ją właśnie płynem micelarnym,
      Co do szamponu i żelu, zabieram miniatury więc nie zajmą mi więcej miejsca niż żel do mycia dla niemowląt poza tym u mnie coś takiego jako szampon odpada, jak już pisałam muszę mieć ze sobą "swój" specjalistyczny szampon bo mam problemy ze skórą głowy, i gdybym umyła ją czymkolwiek innym to nie pozbyłabym się suchej skóry i łupieżu na głowie, co do henny to moim zdaniem ona nie zastąpi tuszu do rzęs, lubię swoje rzęsy i o ile mogę byc bez makijażu to rzęsy prawie zawsze maluje, co do pęsety pakuje ją bardziej na inne przypadłości niż wyrywanie brwi, a przydaje się ona np. kiedy wejdzie drzazga, trzeba wykręcić kleszcza ze skóry itd. :) mój podkład to właśnie krem bb, ale krem nawilżający przydaje się nie tylko do twarzy i dlatego go również zapisałam, własnie po to żeby nie zabierać, balsamu, kremu do rąk i innych kremów, zabieram uniwersalny krem nawilżający, który przyda się gdyby skóra nam się gdzieś przesuszyła, co do błyszczyka powiedzmy, że o balsam mi chodziło :) bo błyszczyk jako błyszczyk nawet na co dzień rzadko u mnie gości, a właśnie balsam ewentualnie szminka, No i co do paznokci, na nogach mam żel hybrydowy i jasne popieram tutaj że lepiej żel hybrydowy (ewentualnie lakier hybrydowy) niż zwykły lakier, jednak, nie każdy ma dostęp do lampy uv, a nie każdy chce iść i wydawać kasę na to u kosmetyczki ( ja akurat mam lampę więc nie mam problemu) ale co do paznokci u rąk tu już nie nałożę sobie żelu hybrydowego bo po 1 mam za krótkie paznokcie, naturalną płytkę mam bardzo króciutką, i żel hybrydowy na takich krótkich paznokciach nie wygląda i nie trzyma się wcale tak fajnie, bo jest to naprawdę malutka powierzchnia a tak czy siak żel czy lakier hybrydowy jest grubszy niż lakier zwykły, No i własnie dlatego, że mam krótkie paznokcie to bardzo szybko dostaje się pod nie brud, więc nie wyobrażam sobie co chwilę czyścić żeby tylko nie było widać, że wspinałam się własnie po jakimś piasku, z dobrym lakierem, będąc na wyjeździe ok 7 dni to ewentualnie jedna poprawka paznokci :) być może jako stylistka paznokci z zamiłowania tu przewyższa moje zboczenie no ale ja nie wyobrażam sobie jechać bez lakieru i zmywacza nawet na wszelki w. spakowanego. poza tym zmywacz może też nam się przydać w innych sytuacjach :) pozdrawiam i dziękuję za odwiedzenie mnie :) i pozostawienie opinii

      Usuń
    2. płyn oczyszczający i micelarny i demakijaż to u mnie jest jeden płyn :)

      Usuń
  2. a ja Ci powiem ze nigdy nie byłam w górach:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No my pierwszy raz jedziemy :) głównie przez to, że mam tam plener na zaliczenie semestru, pewnie jak byśmy mieli się sami zebrać z Marcinem to bysmy jeszcze nie pojechali :p ale wszystko przed Wami :)

      Usuń
  3. Zazdroszczę Ci wyjazdu w góry, chętnie też bym się sama wybrała. :) Nawiązując, ja wyrzuciłabym kosmetyki do makijażu, przede wszystkim tusz, błyszczyk, lakier do paznokci. Bo po co? W górach dużo się chodzi, a makijaż od potu spływa. Jestem w stanie zaakceptować korektor, bo on ukrywa niedoskonałości, a nawet niektóre leczą. ;)
    Co do wpisu, zauważyłam, że nie masz konsekwencji w spacjach, interpunkcji... Otwarcie i zamknięcie nawiasu zawsze jest przyklejone do liter. ;)
    Dodatkowo w jednym miejscu napisałaś przerażająco długie zdanie, które musiałam przeczytać kilka razy, aby je zrozumieć. "Jak wrócę opiszę Wam jak kupić i jakie buty w góry, ja ponieważ jedziemy pierwszy raz, i nie wiem czy i kiedy znów pojedziemy, kupiłam buty za dość przystępną cenę i dość "zwykłe" a jakieś musiałam kupić bo moje fitnesowe nike z mega płaską i gładką powierzchnią nie nadają się na jakiekolwiek wyjście w teren". Poleciłabym pisać krótsze zdania. ;)
    Ogólnie reszta mi się podoba, pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo za wypowiedź :) no wiem, właśnie, że mam z tym problem i to nawet nie do końca z niewiedzy, raczej z pośpiechu, gonitwy myśli jednocześnie, i roztrzepania, a do tego podtrzymuje, że pisanie na komputerze uwstecznia ;) pisze czasem szybciej niż myślę i to też jest problem

      Usuń
  4. Hmm, ja na pewno zostawiła bym trochę kosmetyków typu korektor, zmywacz do paznokci, błyszczyk, róż, podkład, lakier do paznokci, tonik, cążki do paznokci - moim zdaniem jak jedziesz w góry nie powinnaś się aż tak bardzo malować, bo jak wiadomo będziecie chodzić czy coś skóra się poci i no makijaż może nie fajnie wyglądać - zostawiłabym tylko tusz do rzęs i ewentualnie błyszczyk :) Daj skórze trochę odpocząć też; )
    ale to moje zdanie :D

    OdpowiedzUsuń

ślicznie dziękuję za każdy pozostawiony ślad ... :)